W „Och, Karol 2” występuję dosłownie w dwóch scenach, ale nie unikam małych zadań, jeżeli są interesujące. A to zabawna, dobrze napisana postać. Trochę się śmiałam, że już któryś raz gram w sukni ślubnej. Chyba jednak się z tym kojarzę. Mamy ślub, kogo bierzemy? Może Arciuch?