Kaśka idzie poboczem. Nagle, zaczyna się gorzej czuć. Zwalnia. Mija ją samochód - za kierownicą jest Nowacki.
- Witaj! A co ty tu robisz? Łapiesz stopa? - dyrektor posyła dziewczynie kpiące spojrzenie. - No, to proszę bardzo, zapraszam… Mogę cię podrzucić…