Marszałek zjawia się w bistro - jest nerwowy i zachowuje się dziwnie. Mówi Pawłowi, że chce dać nauczkę Michałowi za skrzywdzenie Magdy. Nie pozwala odwieźć się do domu, twierdząc, że ma sprawę do załatwienia. Przychodzi do Michała, żeby „wyrównać rachunki”. Potem zjawia się na Deszczowej i skruszony przeprasza żonę za swoje zachowanie - przyznaje, że sam nie wie, co się z nim dzieje. W tym czasie Ozon w ciężkim stanie trafia do szpitala.