Marta ma wyrzuty sumienia. Niesłusznie oskarżyła Jerzyka o kradzież - i teraz się tego wstydzi. Chce chłopaka przeprosić, ale nie ma z nim kontaktu. Okazja trafia się, gdy Wojciechowska przyjeżdża do Grabiny. W tym samym czasie, Jerzyk odwiedza dom ojca. I na widok Marty, radością nie tryska.