Barbara i Lucjan są rozżaleni, że kuzynka wynajęła prawnika przeciwko nim. Jance trudno pozbyć się skrupułów wobec Mostowiaków, po tym jak ich poznała. Jednak nie zgadza się na ugodę – suma proponowana przez Martę jej nie satysfakcjonuje. Tym samym dojdzie do sądowego podziału spadku. Dziewczyna prosi adwokata, żeby przyśpieszył termin rozprawy, bo pilnie potrzebuje tych pieniędzy. Marek jest zirytowany jej poczynaniami. Strapiony szuka pocieszenia u Ewy.