Nie przyszła góra do Mahometa… Ale Grażyna do Mostowiaka - i owszem. Po tym, jak Marek zaczął jej unikać, kochanka postanawia dać mu nauczkę. Przyjeżdża do Grabiny… i "przypadkiem" trafia pod dom Mostowiaków. Marek zamiera, zwłaszcza, gdy dostrzega na jej szyi znajomy błysk… Grażyna nosi naszyjnik, który dał jej w prezencie. Identyczny, jak ten należący do Hanki. Ale Barbara wydaje się tego nie zauważać. Serdecznie zaprasza gościa do środka.