TVP.pl
Informacje
Sport
Kultura
Rozrywka
VOD
Serwisy tvp.pl
Program telewizyjny
TVP
M jak Miłość
Facebook
YouTube
Instagram
TikTok
Search
Aktualności
Wideo
Odcinki
O serialu
PN. WT. 20:40
Instagram
YouTube
Facebook
TikTok
Search
menu
Aktualności
Wideo
Odcinki
O serialu
Foto
Fotostory
różne
fotostory
odcinki
wszystkie
pokaz
zwiastuny
różne
fotostory
odcinki
wszystkie
back
Miłość, zdrada i kontuzje
menu
Zapraszamy na 1941. odcinek "M jak Miłość"… Co tym razem zobaczymy w serialu?
Natalia z Adamem w poniedziałek nadal będą planować ślub… choć Mostowiakówna cały czas będzie myśleć także o Mikołaju. A Lipiński postanowi nagle z dziewczyną szczerze porozmawiać.
- Nie odpisujesz, nie oddzwaniasz… - ...30. kwietnia wychodzę za mąż! (…) Zrozumiałam, że nie mogę tego odwlekać w nieskończoność… Pora ruszyć do przodu, podjąć jakąś decyzję! Adamowi bardzo na tym zależało… - A tobie? - Mnie też… - Jeśli to rzeczywiście twoja decyzja i naprawdę tego chcesz... to życzę ci jak najlepiej. Ale życie czasem nas zaskakuje...
- Nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć... Zdarza się nam pomylić, podjąć złe decyzje… Oczywiście mam nadzieję, że w tym przypadku tak nie będzie. Ale jakby co, moje zaproszenie na herbatę jest zawsze aktualne. I przed... i po 30. kwietnia.
Z kolei Artur będzie akurat na wyjeździe w Berlinie, dni spędzając na medycznym sympozjum… a noce w ramionach Joanny. Lekarka da nawet kochankowi romantyczny prezent: płytę, którą przed laty jej ojciec podarował jej matce. - „Dla mojej Największej Miłości. Zawsze będę Cię kochać”... Joasiu, to zbyt cenna pamiątka, nie mogę tego przyjąć… - Musisz. Tam jest piosenka… o nas. Słuchałam jej wiele razy, myśląc o tobie…
Później za to para wróci razem do Polski… a w drodze Joanna zapowie Rogowskiemu, że jest gotowa o ich związek nadal walczyć – wbrew całemu światu i nie dbając o to, jak bardzo zrani tym jego żonę. - To nie tak, że ja nie rozumiem, co do mnie mówisz… Rozumiem doskonale: nie możesz, nie chcesz zostawić Marysi... Ale uprzedzam cię lojalnie... nie poddam się tak łatwo! Będę o ciebie walczyć... Bo taka miłość zdarza się raz na całe życie…
Prawdziwe „trzęsienie ziemi” czeka jednak tego dnia studentów! Majka postanowi dać Tomkowi kolejną szansę - nieświadoma, że Mateusz jest na nowo singlem. - Musiałam to przemyśleć, zastanowić się… bo to nie jest dla mnie łatwe. - Więc? Jaka decyzja? - Spróbujmy. Nie wiem, jak nam to wyjdzie, ale na tym etapie… Tak. Pod warunkiem, że faktycznie będziesz angażował się tylko w życie Piotrusia, a nie… życie Justyny. - No co ty, Majka!... Dla mnie liczysz się tylko ty…
Sam Mostowiak jak zwykle zwierzy się natomiast Barbarze - przyznając, że ma złamane serce, ale... wcale nie przez Bognę. - To świetna dziewczyna... Śliczna, pełna wdzięku, bardzo ją lubię, ale… - ...Ale Bogna to nie Majka. Nie byłeś w niej zakochany...
- Zawsze tak miałaś? Spojrzałaś na kogoś i od razu wszystko wiedziałaś? Tato musiał mieć z tobą przerąbane! (…) Tak naprawdę, mam teraz co innego na głowie... Chcę podgonić z nauką, zdać dobrze egzaminy… Taki mam plan, żeby kiedyś, jak już skończę studia, zostać na uczelni... - Plany swoje, życie swoje...
Tymczasem Janek nagle odkryje, że Matylda padła ofiarą hejtu – bo chłopak, z którym umówiła się na randkę w ciemno, zamieścił w sieci filmik, na którym szydzi z jej nadwagi. Wzburzony, Winiar hejtera szybko namierzy i – udając dziewczynę - umówi się ze złośliwym „amantem” w bistro. A Mateusz pojedzie na „randkę” razem z przyjacielem – pilnując, by ten nie zrobił niczego głupiego. Na miejscu sytuacja szybko jednak wymknie się spod kontroli.
- Zawsze wybierasz żółte tulipany? To trochę oklepane… - Zjeżdżaj, nie mam czasu na pierdoły!… - „Sandra” nie przyjdzie. Nie ma ochoty przeczytać później w necie, że jest tłustym pasztetem…
- ...Kolega jeszcze nie skończył! Dokąd to?! - Zjeżdżaj, szczylu! Nie twoja pieprzona sprawa! - Masz natychmiast usunąć ten filmik z Matyldą! - Bo co?!
Od słowa do słowa, w bistro dojdzie do przepychanki, po której hejter ucieknie, a Janek upadnie i dozna urazu głowy.
Kilka godzin później, podczas kolejnej wizyty u Mostowiaków, Winiar zacznie za to mieć problemy ze wzrokiem – i to poważne. - Co jest?... - Nie wiem, cholera… Coś dziwnego dzieje się z moimi oczami… Widzę jakieś pyłki, coś mi fruwa przed jednym okiem...
A Maria od razu wyśle młodych do szpitala – świadoma, że liczy się każda minuta. - Musicie jechać na SOR… i to już! Jeśli dojdzie do odwarstwienia siatkówki, konieczna będzie natychmiastowa operacja! Czy pomoc nadejdzie na czas? Ciekawych zapraszamy przed telewizory!