TVP.pl
Informacje
Sport
Kultura
Rozrywka
VOD
Serwisy tvp.pl
Program telewizyjny
TVP
M jak Miłość
Facebook
YouTube
Instagram
TikTok
Search
Aktualności
Wideo
Odcinki
O serialu
PN. WT. 20:40
Instagram
YouTube
Facebook
TikTok
Search
menu
Aktualności
Wideo
Odcinki
O serialu
Foto
Fotostory
różne
fotostory
odcinki
wszystkie
pokaz
zwiastuny
różne
fotostory
odcinki
wszystkie
back
Pokusa i wpadka
menu
Przed nami 1912. odcinek „M jak Miłość”… Co tym razem zobaczymy w serialu?
Paweł we wtorek nadal nie będzie dawał znaku życia… a Magda wyzna w końcu mężowi, jak bardzo się o przyjaciela niepokoi. - A co, jeśli znowu zaczął pić? O to boję się najbardziej… Że z tej rozpaczy... stoczy się i bardzo ciężko będzie mu się jeszcze i z tego wygrzebać. (…) Paweł jest dla mnie jedną z najbliższych osób... A ja kompletnie nie wiem, jak mu pomóc...
Tymczasem na drodze Budzyńskiego stanie pewna siebie i wyjątkowo uparta klientka: Anna Sadowska (w tej roli Anna Prus). Kobieta nie tylko odwiedzi prawnika w biurze, ale później prześle w dodatku Andrzejowi kwiaty oraz… zaproszenie na kolację. - Byłam w pobliżu i jeszcze raz chciałam podziękować za wygraną sprawę... Fantastyczna robota! (…) Mam nadzieję, że... mimo zakończenia sprawy, jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy… Gdzieś w mieście?...
A gdy Budzyński spotkania po pracy odmówi, jego „wielbicielka” wcale się nie podda. - Wie pan, prowadząc swój biznes nauczyłam się jednego: żeby po pierwszych nieudanych pertraktacjach nie poddawać się zbyt łatwo! I mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócimy do tej rozmowy... Do zobaczenia wkrótce, mecenasie...
Naprawdę trudny dzień czeka jednak tym razem... Wernera! Kolejną noc Adam spędzi poza domem - na szalonej zabawie oraz w izbie wytrzeźwień. A gdy o jego „przygodach” dowie się Sylwia... pan mecenas znów wpadnie w kłopoty! Gdy adwokat wróci o poranku na Deszczową, pani Ola powita go z radością. - Jest pan, panie Adasiu kochany! Taki zmarnowany, bledziutki… Kostecka pośle za to ukochanemu lodowate spojrzenie…
A po chwili prawniczka zacznie gosposię sprytnie „buntować”. - Pani Olu, jak się pani czuła w nocy, kiedy nie wiedziałyśmy, gdzie jest Adam?… - Umierałam ze strachu… - Dotarło do mnie, że obie, każda w inny sposób, przyczyniłyśmy się do tego, że Adam czuje się coraz bardziej bezkarny... i co chwilę pakuje się w kolejne tarapaty!(…) Musimy w końcu coś z tym zrobić!
Jaką karę obmyślą dla Wernera „kobiety jego życia”? Ciekawych zapraszamy przed telewizory!