
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 602. odcinek „M jak Miłość” - i kolejne spotkanie Olgi z Grzegorzem. Ostre słowa, oskarżenia… Miła pogawędka tej pary nie czeka na pewno!
- Tyle lat myślałem, że jestem niezłym draniem… Kurczę, wyrzekłem się własnego dziecka! I nie było mi z tym jakoś specjalnie komfortowo… - Grzegorz patrzy oskarżycielsko na Olgę.
- Ale przecież ja nigdy niczego od ciebie nie chciałam! Żadnego ślubu, alimentów…
Dziewczyna próbuje się bronić, ale Grzegorz ostro jej przerywa:
- A może właśnie to byłoby zdrowsze! Gdyby ktoś - nie wiem, ty, czy twoi rodzice - zażądał ode mnie poniesienia jakichś konsekwencji! A tak… Pozwoliliście mi uciec z podkulonym ogonem! Byłem wtedy wystraszonym gówniarzem, a moi rodzice też skwapliwie skorzystali z okazji, żebym mógł uniknąć odpowiedzialności… Wyszedłem na niezłego dupka. Dlatego nie chciałem, żeby moja przyszła żona się o tym dowiedziała.
Tym razem, w głosie chłopaka nie słychać już złości, tylko żal…
Co dalej? Czy Grzegorz zrozumie, jak bardzo może zranić Olgę - i Krzysia? Czy Olga wyjawi mu sekret skrywany od lat? A może ta rozmowa na nowo zbliży ich do siebie? Ciekawych zapraszamy przed telewizory…