
Data publikacji: 2015-09-30Zamiast hucznej zabawy - tragedia i łzy.
Zapraszamy na 602. odcinek „M jak Miłość”, a w nim… Paweł zaprosi znajomych na ucztę. W programie: pizza, wino i śmiech. Problem będzie tylko jeden: niemal wszyscy, po kolei, zadzwonią, by spotkanie odwołać. Wpadnie jedynie Majka.
- Właściwie, nie obraź się, ale powinienem cię chyba namawiać, żebyś poszła do domu, a nie kiwała się tu ze mną nad kieliszkiem - w głosie Pawła pojawi się rozgoryczenie. - Ale czuję, że jeśli sobie pójdziesz, to upiję się na sztywno. Twoje zdrowie! Jedynego gościa na tej… spektakularnej imprezie!
Majka uda, że „radosny” toast Zduńskiego humoru jej nie zepsuł... ale gdy usłyszy dzwonek, od razu rzuci z ulgą:
- Popatrz! A jednak ktoś przyszedł!…
Chwilę później, uśmiech zniknie z jej twarzy. W drzwiach stanie… Sylwia! Dziewczyna będzie w fatalnym stanie. Roztrzęsiona, załamana, z makijażem rozmytym przez łzy…
Tylko u nas, oglądając przedpremierowy pokaz tej sceny, możecie dowiedzieć się, w jakie kłopoty wplątała się Sylwia - zapraszamy, naprawdę warto!
A z jakiego powodu nikt, poza Majką, nie pojawił się u Zduńskiego? Co spotka Sylwię? I dlaczego pomocy będzie szukać właśnie u Pawła? Odcinek 602. już dziś, we wtorek - lepiej nie przegapić. Kolejnych również...