
Data publikacji: 2015-09-30Mostowiak jak kamikadze. Gotów rozbić się na każdym, stojącym przy szosie drzewie. W 612. odcinku „M jak Miłość”, Barbara i Hanka będą musiały poradzić sobie z poważnym, drogowym problemem…
- Kaśka mi powiedziała, że wczoraj, w Lipnicy, tato omal nie spowodował wypadku - Hanka patrzy poważnie na teściową. - Spokojnie, nic się nie stało! Ale Kaśka wracała do Grabiny za samochodem ojca i mówi, że fatalnie jeździ. Nie widzi znaków drogowych, ścina zakręty… I tak się zastanawiam… Może namówiłabyś tatę, żeby nabrał trochę wprawy gdzieś na bocznych drogach?
- No, to się szykuje awantura! - Barbara, zmartwiona, spodziewa się najgorszego. - Wiesz, jaki ojciec jest… Gotów się obrazić, że podważam jego umiejętności!
Czy Mostowiakowa znajdzie sposób, by udobruchać męża? A Lucjan przestanie siać postrach na lokalnych drogach? Czy też interwencja Barbary przyjdzie zbyt późno? Ciekawych zapraszamy przed telewizory już jutro - wtorek, 28. października…