
Data publikacji: 2015-09-30Zamiast porannej kawy - poranna kłótnia. I ciśnienie od razu skacze! Zapraszamy na 619. odcinek „M jak Miłość” i niezapowiedzianą wizytę Michała u Doroty.
Laborantka szefa powita „gorąco”… ale wcale nie miło!
- Nie jesteśmy ani parą, ani przyjaciółmi. Tylko razem pracujemy. A to trochę za mało, żeby wpadać do kogoś w sobotę przed południem - Dorota pośle Łagodzie lodowate spojrzenie. - I po co ja otworzyłam te cholerne drzwi?! Czego ty znowu chcesz? Nie przychodzisz, nie odzywasz się, nawet nie dzwonisz! I co? I potem nagle wpadasz, jakby nic się nie stało! Od dawna się nie spotykamy, nic nas nie łączy… I, Michał, to była twoja decyzja!
- Masz absolutną rację. I nie dziwię się, że jesteś na mnie zła. Masz prawo - mężczyzna spojrzy jej prosto w oczy. - To pewnie teraz dość dziwnie zabrzmi, ale mam do ciebie prośbę…
Co dalej? O co Michał poprosi Dorotę? O tym przekonacie się tylko włączając telewizyjną Dwójkę - już we wtorek!