
Data publikacji: 2015-09-30Na jezdni kraksa… a w sercu maj!
Zapraszamy na 621. odcinek „M jak Miłość” - i pierwsze, „wybuchowe” spotkanie Grażyny z Michałem! Para spotka się na drodze do Grabiny. A raczej, spotkają się ich auta - zderzak w zderzak. Bo Grażyna hamowanie zakończy na Michała bagażniku.
- Widziałem w lusterku, że rozmawiała pani przez komórkę! Nie patrzyła pani na drogę i takie są skutki! - Łagoda, wściekły, zacznie kłótnię od razu po wyjściu z auta.
- Patrzyłam, proszę pana! Tylko, że pan zaczął nagle hamować!
- To co, miałem psa przejechać, jak mi wyskoczył na drogę? Trzeba było zachować odpowiedni odstęp!
Kilka minut - i kilka niemiłych zdań - później, Michał zauważy jednak, że pechowa brunetka jest niezwykle atrakcyjna… I od razu zmieni ton.
- Przecież to tylko zadrapanie. I tak ostatnio otarłem zderzak… I miałem go oddać do lakierowania, więc… zostawmy to. Nie chcę od pani pieniędzy!
W odpowiedzi, Grażyna obrzuci Michała chłodnym spojrzeniem. Ale na pożegnanie, poda kłótliwemu kierowcy swój numer.
- To moja wizytówka. Na wypadek, gdyby zmienił pan zdanie...
Kolizja dwóch samochodów… czy dwóch serc? Co naprawdę zdarzy się na drodze pod Grabiną? Czy Michał wykorzysta okazję - i umówi się z Grażyną na kolejne spotkanie? Odcinek 621. już we wtorek - lepiej nie przegapić!