
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 624. odcinek „M jak Miłość” - i kolejne spotkanie Anny z Ewą. Tym razem wybuchowe, jak dynamit!
- Proszę nie udawać, że pani nie zdaje sobie sprawy z tego, co pani robi! Myśli pani, że ja nie mam oczu, nie widzę?! To jest świadome działanie - perfidnie i z premedytacją odbiera mi pani Leszka, a moim dzieciom ojca!
Anna ze zdenerwowania podnosi głos. Ewa jest tym atakiem kompletnie zaskoczona.
- Ale ja nie rozumiem, o co pani chodzi! Była tu pani u mnie ostatnio, żaliła się pani na Leszka… Mówiła, że już nie jesteście razem i nawet mnie pani przed nim ostrzegała!
- A pani od razu to wykorzystała, żeby go dla siebie zagarnąć! I nastawić przeciwko mnie…
- O czym pani mówi?!
Jak zakończy się tak ostra rozmowa? Czy Anna ma rację - i Ewa zmieniła swój stosunek do Leszka? Na widok której blondynki tak naprawdę mocniej bije serce Skalskiego? Ciekawych zapraszamy w poniedziałek przed telewizory…