
Data publikacji: 2015-09-30Kinga - tak, jak zalecił lekarz - pracuje w domu. Ale zamiast spokoju, czeka ją stres. Zwłaszcza, gdy na Deszczową wpada szefowa. Bo dla Mirki, praca jest tylko pretekstem. I bardziej od nowego projektu, interesuje ją… nowa sympatia Pawła!
- Co powiesz o tej małolacie, z którą Paweł pracuje? To chyba nie jest tylko koleżanka - Mirka patrzy badawczo na Zduńską.
Kinga, zmieszana, odwraca wzrok.
- Przepraszam, ale nie chcę o tym rozmawiać. To nie moja sprawa. Jeśli chcesz, to sama go o to zapytaj.
- No proszę… Nie wiedziałam, że ma w tobie takiego adwokata! - w głosie dziewczyny od razu słychać ironię.
W ciągu kilku sekund, Mirka z "przyjaciółki" zamienia się w złośliwą szefową. Wściekła, sięga po ostatnie teksty Zduńskiej.
- To jest bez sensu! - Mirka patrzy twardo na podwładną. - Przeczytaj jeszcze raz te transkrypcje, ale tym razem uważnie! No, Kinga, takie szkolne błędy? Popraw to, albo w ogóle napisz od nowa!
Kilka minut później, Kinga, załamana, dzwoni do męża.
- Mam już tego dość! Wiedziałam, że z tej znajomości Pawła z Mirką będą same kłopoty!
- Ale co się dzieje?
Zamiast odpowiedzi, do Piotra dociera cichy jęk. Jego żona, pod wpływem nagłego skurczu, opada ciężko na kanapę. Zduński jest bezradny. Kurczowo ściska słuchawkę.
- Kinga? Co jest?!... Kinga!!!
Dziewczyna z trudem łapie oddech. Jest blada jak ściana. Paraliżuje ją ból. Nagle w domu słychać dzwonek do drzwi…
Stop! Więcej nie zdradzimy. Kto, w kryzysowym momencie, pojawi się na Deszczowej - i pospieszy Zduńskiej z pomocą? Czy lekarze uratują nie tylko Kingę, ale i jej nienarodzoną córeczkę? Odcinek numer 632 już w najbliższy poniedziałek - zobacz koniecznie!