
Data publikacji: 2015-09-30- Zadzwoń do Piotra… - Kinga, zgięta z bólu, od razu prosi o pomoc Madzię. - Niech wraca do domu… Jedziemy do szpitala!
Przyjaciółka, z początku, sprawę bagatelizuje:
- Kinga, proszę cię, panikujesz… Nic się nie dzieje. Spokojnie…
Ale Zduńska, po kolejnym ataku bólu, szybko traci cierpliwość.
- Spokojnie?! No przecież ci mówię, że mam skurcze, nie rozumiesz?! - Kinga z trudem łapie powietrze. - Ten trwał prawie czterdzieści sekund! Zaczęło się!
To scena, którą zobaczymy już w 644. odcinku "M jak Miłość"! Jaki będzie finał? Czy Kinga trafi do szpitala na czas? A poród przebiegnie bez komplikacji? Odcinek numer 644 już w najbliższy poniedziałek - zobacz koniecznie!