
Data publikacji: 2015-09-30- Nie tak się umawialiśmy i ja tego nie zrobię. Mowy nie ma! Pan myśli, że to się nie wyda? - Igor patrzy twardo na Radosza. - Ja w tiurmu za pana nie pójdę siedzieć! Mam rodzinę, no co pan?!
Aleksander obrzuca mężczyznę lodowatym spojrzeniem. Nie traci opanowania.
- Rozumiem. W takim razie… proszę oddać moje pieniądze. Razem z pożyczką, to chyba tyle?
Radosz podaje Igorowi kartkę, na której jest zapisana kwota.
- No i co? Co z tym zrobimy?
- Nie mam już tych pieniędzy…
W ciągu sekundy, karateka traci całą pewność siebie. Wie, że jego los jest w rękach Radosza. A ten litości okazywać nie zamierza. Ani jemu, ani Rogowskiemu… Aleksander posyła mu lekki, pełen ironii uśmiech:
- No, to chyba musimy się jakoś dogadać…
Co dalej? Czy Igor złamie się - i wykona "zlecenie" na Rogowskiego? Czy Marię czeka kolejna rodzinna tragedia? Odcinek numer 645 już jutro - zobacz koniecznie!