
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 647. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Maria, gdy widzi na twarzy Doroty ślady łez, "diagnozę" stawia bez trudu: złamane serce. Od razu próbuje dziewczynę pocieszyć:
- Wytrzyj oczy… I nie przejmuj się. Wszyscy czasem mamy gorsze dni!
Przyjaciółka jednak nie słucha.
- Moje życie składa się z samych gorszych dni! I ja już… Nie mam siły. Po co udawać, że wszystko będzie dobrze, kiedy wiem, że nie będzie? To bez sensu...
Po rozstaniu z Łagodą, Dorota wpada w depresję. Zaczyna myśleć o odebraniu sobie życia… Rogowska jest zaszokowana.
- Nie masz prawa! Nie masz prawa nawet myśleć o takich rzeczach! Niezależnie od tego, jak bardzo ci źle, jak beznadziejnie się teraz czujesz… Dorota, na miłość boską! Przecież wiesz o tym!
- Boże, Marysiu, przepraszam… Tak mi wstyd…
Dorota, załamana, kolejny raz nie umie powstrzymać łez. W odpowiedzi, Maria mocno ściska jej dłoń:
- Przestań! Nie masz się czego wstydzić! Zostałaś skrzywdzona i potrzebujesz pomocy…
Co dalej? Czy Rogowska zdoła przyjaciółkę uratować? Czy Dorota, pod wpływem depresji, naprawdę targnie się na swoje życie? Odpowiedź już wkrótce…