
Data publikacji: 2015-09-30Zwierza się Barbarze:
- Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, zgadzając się na wyjazd Mateusza do Krakowa! On jeszcze nigdy nie był tak daleko sam, beze mnie i bez Marka…
Wątpliwości wracają, gdy Mostowiakowa czeka wraz z dziećmi na autobus.
- Dlaczego ten autokar się spóźnia? Jest dość ślisko… Może nie powinniście jechać?
- Hania, nie martw się…
Anka Karska, która jedzie z wycieczką jako opiekunka, robi wszystko, by przyjaciółkę uspokoić.
- Na pewno wszystko będzie dobrze!
Jednak kilka godzin później, koleżanka dzwoni do Mostowiakowej z Krakowa. I dobrych wiadomości nie ma.
- Hanka, posłuchaj… Muszę ci coś powiedzieć. Tylko się nie denerwuj!
- Jezus Maria…- w głosie Hanki od razu słychać przerażenie. - Co się stało?!...
Stop! Więcej nie zdradzimy. Co przydarzy się dzieciakom na wyjeździe? Czy złe przeczucia Hanki sprawdzą się? Odpowiedź już w poniedziałek - tego odcinka lepiej nie przegapić!