
Data publikacji: 2015-09-30- Moja rodzina przez ciebie nie dostała wizy! Ja to właśnie zrozumiałem… - mężczyzna patrzy groźnie na Radosza. - I przyszedłem z tobą porozmawiać…
Aleksander, odruchowo, robi krok do tyłu. Nerwowo rozgląda się, ale są na ulicy sami…
- Igor, no co ty? Nie wiem, o czym mówisz!
Ale Ukrainiec go nie słucha. Ostro popycha Radosza w kierunku samochodu:
- Wsiadaj!
Taką scenę zobaczymy już w 653. odcinku "M jak Miłość"! Co dalej? Aleksander wynajął karatekę, by z jego drogi "zniknął" Rogowski. Ale czy teraz… nie zniknie sam? Jak Igor odpłaci Radoszowi za "wsparcie", które okazał jego rodzinie? Kolejny odcinek już w we wtorek - lepiej nie przegapić!