
Data publikacji: 2015-09-30Ale Lucjan w jej tłumaczenia nie wierzy.
- Parę takich "gryp" już w życiu zaliczyłem! - Mostowiak patrzy surowo na dziewczynę. - I z tego, co wiem, najbardziej na to… "schorzenie" pomaga zimny kefir. Prosto z lodówki!
Teść stawia przed Hanką kolejne "medykamenty".
- Na wszelki wypadek przygotowałem też sok z kiszonych ogórków. A na deser… kawę z cytryną!
Kilka godzin później, "chora" dochodzi w końcu do siebie. A Lucjan decyduje się poważnie z Hanką porozmawiać.
- Widzisz dziecko - w głosie Mostowiaka słychać troskę. - Coraz bardziej się o ciebie martwię… To nie pierwsza tego typu historia, prawda?
Hanka próbuje się bronić:
- Mam na głowie tyle spraw, kłopotów… I może przez to wszystko… Tak, ostatnio parę razy trochę za dużo wypiłam! Ale przecież ja tylko tak, dla odprężenia…
Jednak teścia to nie uspokaja.
- Od tego się zaczyna… Haniu, jeśli nie zaczniesz się pilnować, to będą z tego naprawdę poważne kłopoty. To tylko kwestia czasu.
- Ja to wszystko kontroluję! I wiem, co robię!
- Moim zdaniem... Ty już chyba potrzebujesz pomocy…
Taką scenę zobaczymy już jutro (wtorek, 31. marca) - w 653. odcinku "M jak Miłość". Co dalej? Czy Hanka poradzi sobie z problemami? Czy przyzna - sama przed sobą - że potrzebuje wsparcia? Ciekawych zapraszamy do telewizyjnej Dwójki.