
Data publikacji: 2015-09-30- A co? Mam się cieszyć? Kolejny raz dostaję kopa w tyłek… Kolejna, pieprzona klęska! Wystarczy?!
Madzia jest kompletnie tym wybuchem zaskoczona.
- Paweł, ja... Myślałam, że wspólnie ustaliliśmy…
- Ty to ustaliłaś! A ja tylko przyjąłem do wiadomości. I, Magda, powiedzmy to sobie otwarcie: skreśliłaś mnie. Nie pierwszy raz…
Zduński patrzy dziewczynie prosto w oczy.
- I już tradycyjnie zaoferowałaś mi swoją przyjaźń. Ale super! Tylko, że ja za stary jestem na takie kombinacje… Nie chce mi się już, rozumiesz? A przyjaźń z tobą jakoś specjalnie mi się nie sprawdza… Bo zawsze będę chciał czegoś więcej.
W głosie chłopaka słychać napięcie. To ostatnie chwile, gdy Madzia i Paweł są razem… Ostatnie, gdy mogą szczerze porozmawiać. Bez udawania. Bez robienia dobrej miny do złej gry.
- Magda, czy ty tak naprawdę wiesz, czego chcesz? Bo jeśli o mnie chodzi… To mam już dość pożegnań w stylu "Casablanki"!
Taką scenę zobaczymy już we wtorek - w 660. odcinku "M jak Miłość"! Co dalej?
Dla fanów związku "Paweł & Madzia" wiadomość niemiła - Madzia jednak do pociągu, a później samolotu wsiądzie. Nie zmieni tuż przed odlotem zdania, nie wybiegnie na pas startowy… Tylko wyląduje w Sudanie...
Za to Paweł, tuż po powrocie z dworca, zadzwoni do Mirki. Dziewczyna od razu zjawi się w jego mieszkaniu:
- Widzisz? Wystarczył jeden twój telefon i już… jestem! Choć traktujesz mnie paskudnie…
Jak to spotkanie się zakończy? Czy Zduński - po odtrąceniu przez Madzię - pocieszenie znajdzie w ramionach Mirki? A może ostatecznie zechce o związkach z kobietami zapomnieć - i z Mirką rozstanie się równie ostro, jak z Madzią? Odcinek numer 660 już w poniedziałek - zobacz koniecznie!