
Data publikacji: 2015-09-30- Facet proponuje naprawdę dobre pieniądze. To by rozwiązało prawie od ręki wszystkie nasze problemy finansowe!
Mostowiak o nowej pracy mówi z entuzjazmem… ale Hanki pomysł męża wcale nie cieszy.
- Wspaniale. Ale co z pozostałymi problemami?
- O co ci chodzi?
- Co będzie z nami, Marek? Kiedy myśmy ostatnio mieli czas tylko dla siebie? Kiedy myśmy robili coś razem, całą rodziną, z dzieciakami? Marek, proszę, porozmawiaj ze mną! Wpadasz tu jak po ogień i znowu położysz się do łóżka, odwrócisz plecami i zaśniesz jak kamień!
- Bo jestem śmiertelnie zmęczony… Tak trudno to zauważyć?!
W głosie Mostowiaka słychać rozczarowanie. Nie takiej reakcji żony się spodziewał… A gdy - kilka godzin później - mówi o swoich planach ojcu, spotyka go kolejny zawód.
- Powinieneś raczej popatrzeć, jak ci się sprawy tu, w domu układają! - Lucjan spogląda poważnie na syna. - Bo, na moje oko, to one układają się nie najlepiej.
- O czym tata mówi?
- Już ty wiesz, o czym ja mówię… Jak ci się małżeństwo rozsypie, to żadne pieniądze tego nie skleją!
Co dalej? Czy związek Hanki i Marka - mimo, że przetrwał już tyle ciężkich chwil - może się rozpaść? Pełne szczęścia minuty, gdy są razem… Czy pełne tęsknoty dni, gdy dzielą ich setki kilometrów - co okaże się ważniejsze? Odpowiedź już wkrótce…