
Data publikacji: 2015-09-30- Ty draniu, nie gadam z tobą! Jak mogłeś się tak długo do mnie nie odzywać?!
Mostowiakówna uda oburzenie... Ale tak naprawdę, słysząc przyjaciela, od razu wybuchnie radością.
- Wyświetlił mi się jakiś polski numer... Jesteś w Polsce?!
- Tak, w Krakowie. Wczoraj przyleciałem. Za parę dni będę w Warszawie. Znajdziesz chwilę, żeby się ze mną spotkać?
- No wiesz! Jak możesz pytać!
- To świetnie, bo mam ci mnóstwo rzeczy do opowiedzenia… - mężczyzna zawiesi na chwilę głos - I jedną, bardzo ciekawą propozycję!
Z jakiej okazji Grzegorz przyleci do Polski? I co zaproponuje Małgosi? Odpowiedź poznamy już wkrótce.
Marek Probosz wrócił na plan serialu po trzech latach przerwy.
- Cieszę się, bo ta rola przyniosła mi wiele sympatii w Polsce i Stanach Zjednoczonych - mówi gwiazdor.
A dzięki popularności, przeżywa czasem zabawne przygody. Niedawno, gdy wsiadł do samolotu, kapitan powitał go oficjalnie przez głośnik jako "serialowego Grzesia". A później wokół aktora zaroiło się od pięknych stewardes.
- Zagroziły, że nie wypuszczą mnie z samolotu, jeżeli im nie zdradzę dalszych losów Grzesia! - wspomina ze śmiechem M. Probosz.
Na stałe, gwiazdor mieszka wraz z rodziną w USA. Ale w Polsce też czuje się jak w domu.
- Przed laty kupiłem mieszkanie na Saskiej Kępie w Warszawie. Tam stworzyłem sobie przystań: "Proboszówkę" - zdradza aktor. I dodaje:
- Zawsze, gdy tam wracam, czuję się jak ptak, który wraca do swego gniazda…