
Data publikacji: 2015-09-30Wojciechowska od razu wybiega z pracy. Kilka godzin później, stawia się - razem z synem - na policji. Okazuje się, że Łukasz nie jest świadkiem, tylko podejrzanym. Chodzi o atak na kolegę z klasy…
- Ale ja nie rozumiem… Po co to wszystko? - Marta, zaskoczona, spogląda na funkcjonariusza, który prowadzi sprawę. - Przecież to była zwykła bójka w szkole, to się zdarza!
- Proszę pani, takie są procedury.
Policjant jest poważny. Nie zamierza traktować Łukasza ulgowo - tylko dlatego, że jego matka jest sędzią.
- Rodzice pobitego chłopca zgłosili się z nim do szpitala, lekarz dokonał obdukcji i zdecydował się nas zawiadomić. Dlatego musimy przesłuchać pani syna…
To scena, którą zobaczymy w 670. odcinku "M jak Miłość! Jak dalej akcja się potoczy? Czy Łukasz może trafić… do poprawczaka? Czy Marta, jako wyznacznik prawa, może zostać skompromitowana? Emisja odcinka numer 670 już w najbliższy poniedziałek - lepiej nie przegapić!