
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 671. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Może Majeczka pana wpuści do pokoju… Mam nadzieję. Ona od wczoraj niczego nie zjadła… Niczego nie wypiła… A mnie już ręce opadają! - Jadzia, prowadząc chłopaka do pokoju Majki, będzie załamana.
Zduński stanie przed zamkniętymi drzwiami. I szybko straci cierpliwość:
- Majka, otwórz... No proszę cię! Jak długo mam tu jeszcze sterczeć? Słuchaj, jeśli zaraz nie otworzysz tych cholernych drzwi, to je wyłamię! Majka, ja nie żartuję! Liczę do trzech…
Stop! Więcej nie zdradzimy. Chcecie wiedzieć, jaki scena będzie miała finał? We wtorek obecność przed telewizorami obowiązkowa!