
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 673. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Gdy Maria odwiedza siostrę, od razu domyśla się, na czym problem Marty polega:
- Niech zgadnę, siostrzyczko… Masz poważny dylemat? I nie wiesz, na co… O, przepraszam: na kogo się zdecydować?
A sędzia Wojciechowska to potwierdza. Z jednej strony, uparcie adoruje ją przystojny sąsiad - Szymon.
- Czuję się przy nim dobrze, bezpiecznie… I chyba pasujemy do siebie. I pewnie byłabym z nim szczęśliwa… Tak mi się wydaje.
A z drugiej, w jej życiu pojawił się przystojny mecenas Budzyński.
- Strasznie działa mi na nerwy! Jest arogancki, pewny siebie… - w głosie Marty słychać irytację. - Ma nieźle przewrócone w głowie! Jest zepsuty sukcesami, powodzeniem u kobiet… I w ogóle: nie dorasta Szymonowi do pięt!
- Ale… - Maria spogląda badawczo na siostrę. - Coś cię do niego ciągnie?
- To prawda… I wiesz? Ja tego kompletnie nie rozumiem!
Tymczasem Budzyński, kilka godzin później, dzwoni do Marty z kolejną, romantyczną propozycją:
- Jestem w domu… Może wpadniesz na lampkę dobrego wina? Zapraszam…
Amantów dwóch… A damskie serce - tylko jedno. Z jednej strony: zaufanie i bezpieczeństwo. Z drugiej: namiętność i podniecające ryzyko. Którego z mężczyzn Marta wybierze? Ciekawych zapraszamy przed telewizory… Odpowiedź już wkrótce w kolejnych odcinkach "M jak Miłość".