
Marek, w drodze do domu, odsłuchuje kolejną wiadomość od Grażyny.
- Zawsze będziesz dla mnie kimś absolutnie wyjątkowym. Nic i nikt tego nie zmieni…
Mostowiak uśmiecha się. Piękna kobieta zabiega o jego względy… Ale na widok żony, jego dobry humor znika. Marek wie, że Hanka - wbrew jego woli - kontaktowała się z Jaroszym. I ma o to do niej pretensje. Mostowiakowa próbuje wszystko wytłumaczyć:
- To prawda, spotkałam się z Jaroszym kilka razy… Ale widzisz, rozmawiałam z nim o wypadku moich rodziców…
Jednak mąż ostro jej przerywa.
- I ja mam w to uwierzyć?!
Marek jest coraz bardziej rozdrażniony. Wie, jak bardzo jego słowa mogą żonę zranić... Ale to go nie powstrzymuje. Z ironią, rzuca:
- Swoją drogą, już prawie o tym zapomniałem… A przecież tylko dlatego za mnie wyszłaś. Żeby się zemścić…
Na chwilę, Hanka zamiera. W jej oczach pojawiają się łzy.
- Nie wierzę, że to powiedziałeś… Teraz, po tylu latach? Marek… Po tym wszystkim, co było między nami?
- Było? Czas przeszły? - Marek posyła żonie lodowate spojrzenie. - Chyba w końcu jedno z nas nazwało problem po imieniu…
- Co ty mówisz? - Hanka jest coraz bardziej zaszokowana.
- Tylko tyle, że bardzo się zmieniłaś… I ty, i ja. I nie ma już dawnego Marka i Hanki…
To scena, którą zobaczymy już w 678. odcinku "M jak Miłość"! Rozwód? Separacja? Czy związek Marka i Hanki naprawdę już nie istnieje? Emisja odcinka numer 678 już w najbliższy wtorek - zobacz koniecznie!