
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na jutrzejszy, 680. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Mirka okazuje się nad wyraz gościnna. Najpierw proponuje Zduńskiemu alkohol:
- Napijemy się po lampce? Miałam koszmarny dzień…
A później… zatrudnia go na stanowisku asystenta. I jako szefowa jest bardzo wyrozumiała. Widząc, w jakim chłopak jest stanie, odwozi go nawet do domu.
- No wiesz? Nie wiedziałam, że masz taką słabą głowę… Trzy lampki koniaku zmiotły cię z nóg?
- To dlatego, że cały dzień niczego nie jadłem, nie piłem, tylko biegałem po mieście… Ale zaraz wezmę się w garść! Za jedną, małą chwileczkę…
Piotrek, krokiem z lekka niepewnym, kieruje się do kuchni… Ale w połowie drogi, zawraca go dzwonek. W drzwiach staje… Filarska. Wraz z Marszałkiem.
- Cześć, kochanie! Kontrola teściowej! A tak poważnie, Kinga prosiła, żebyśmy do ciebie zajrzeli… Martwi się, że jesteś taki opuszczony i samotny… Ale co ty, Piotruś… Piłeś?!
Filarska jest w szoku. Tym bardziej, że na Deszczowej spotyka Mirkę… Zdenerwowana, szybko wizytę kończy. A w drodze do domu, żali się Marszałkowi.
- Nie chcę się zachowywać jak teściowa z dowcipów, ale naprawdę się wkurzyłam! Kinga się o niego martwi… A on co robi?! Popija koniak… z szefową!
Przyjaciel próbuje obrócić całą sytuację w żart:
- No, gdybym ja miał taką szefową, to też bym…
Ale na widok miny Filarskiej, Wojtek szybko się reflektuje.
- No, Krysia, daj spokój… Chyba nie wierzysz, że Piotrek mógłby zrobić coś głupiego? To nie w jego stylu! Choć ta szefowa... Warta grzechu…
A co na "bliskie kontakty" Piotrka z Mirką powie Kinga? Przez telefon, zdzielić męża wałkiem po głowie raczej trudno. Ale Zduńska i tak da "ślubnemu" niezłą nauczkę! Ciekawi, co Piotrek usłyszy od ukochanej? Bądźcie jutro przed telewizorami!