
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 685. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Szef Oazy odbiera telefon od żony. Słuchając jej, nagle blednie.
- Już jadę! Zaraz będę na miejscu!
Zawadzki od razu sięga po kurtkę. Widząc pytające spojrzenia kolegów, rzuca krótko:
- Kamil nie wrócił ze szkoły. Nikt nie wie, co się z nim stało!
Zdenerwowany, wybiega z klubu... Po tym, jak dealerzy grozili jemu i pracownikom Oazy, boi się najgorszego - jego syna mogli porwać bandyci. Składa zeznania na policji. Kilka godzin później, zwierza się Sylwii:
- Przyjęli zgłoszenie i kazali czekać. Podobno przeszukują okolicę, ale mam się w to nie angażować… Żeby nie utrudniać.
Dziewczyna spogląda na szefa ze współczuciem.
- Zobaczysz, na pewno wszystko będzie w porządku! Nie martw się tak, proszę...
Ale Zawadzki jej nie słucha. Jego głos drży od emocji:
- Boże, Sylwia… Jeśli małemu coś się stanie…
Czy policja odnajdzie Kamila? Czy chłopiec będzie cały i zdrowy? Emisja odcinka numer 685 już w najbliższy poniedziałek - zobacz koniecznie!