TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny

Artur, ja rodzę!

. Data publikacji: 2015-09-30

Inkubator, anestezjolog, opieka najlepszych lekarzy… Maria chciała, by jej dziecko przyszło na świat w idealnych warunkach. Bezpiecznie - w szpitalu, który sama wybrała. Ale w życiu zdarzają niespodzianki...

Zapraszamy na 694. odcinek "M jak Miłość", a w nim…

Mimo, że termin porodu jest wyznaczony dopiero za kilka dni, Maria czuje pierwsze ataki bólu.

- Masz już skurcze?! - Rogowski, w panice, telefonuje do domu niemal co kwadrans.

- Przecież ci mówię, że nieregularne… To jeszcze nic nie znaczy! To może trwać i trwać…

Maria robi wszystko, by męża uspokoić, ale Artur nie słucha.

- No to jadę od razu do domu!

- Przestań, bo już nic ci nie powiem! Jedź spokojnie na trening, ja tu sobie świetnie radzę… A termin mam dopiero w przyszłym tygodniu…

Kilka godzin później - gdy Rogowski ćwiczy na macie - Maria zdanie jednak zmienia. Skurcze są coraz silniejsze. To już nie "rozgrzewka"… Zdenerwowana, dzwoni do męża - a ten do domu pędzi, jak błyskawica. Ubrany… w kimono!

- Tylko to zrzucę! Wybiegłem z treningu jak wariat, nawet się nie przebierałem...

Artur w pośpiechu odwiązuje czarny pas. Ze zdenerwowania drżą mu ręce.

- Pomogę ci się ubrać i już jedziemy! Tak będzie szybciej. Nawet, jeśli chcielibyśmy wezwać karetkę, to i tak nie dojedzie, bo był karambol na drodze do Warszawy i pojechały tam wszystkie ekipy…

- Za późno… Boże, Artur, za późno!… - po kolejnym ataku bólu, Maria jest naprawdę przerażona. - Ja już rodzę!!!

Stop! Więcej nie zdradzimy. Czy dziecko Rogowskich urodzi się całe i zdrowe? Czy Maria trafi do szpitala na czas? Emisja odcinka numer 694 już jutro… Obecność przed telewizorami obowiązkowa!

Bitwa more
Jan
Paweł