
Data publikacji: 2015-09-30Jaroszy zobaczy się w końcu z synem. I zdecyduje się przekazać mu większą sumę pieniędzy - po tym, jak chłopak poprosi go o pomoc.
- O co chodzi z tymi pieniędzmi? Wpakowałeś się w coś?
Jaroszy spojrzy czujnie na syna… Ale Jurek wzruszy tylko ramionami. Dotąd, ojciec nie był obecny w jego życiu. Nie kontaktował się, nie okazywał miłości, nie wspierał na co dzień… Więc dlaczego teraz ma opowiadać mu o sobie?
- To u nas chyba rodzinne, nie? - w głosie chłopaka pojawi się ironia. - Niezły pomysł, może nawet sprzedam adwokatowi taką linię obrony... Że mam to w genach!
- Co się stało?
- W porównaniu z twoimi wyczynami, jestem mały pikuś! To tylko drobny zatarg z prawem. Ale z kasą dam radę. Na razie.
- Jurek! Przez chwilę nie pajacuj i posłuchaj mnie!
Jaroszy - po kolejnych złośliwościach - w końcu straci cierpliwość.
- Gdybyś miał jeszcze jakąś sprawę, kontaktuj się ze mną tylko przez tego adwokata. On ci we wszystkim pomoże. Pod żadnym pozorem nie przyjeżdżaj do Grabiny! - mężczyzna spojrzy z naciskiem na syna. - Może niedługo będę mógł ci to wyjaśnić… Ale na razie nie możemy się widywać!
Co dalej? Jak poważne kłopoty ma Jurek? I czy jemu również grozi niebezpieczeństwo - po tym, jak Jaroszy zdecydował się na współpracę z policją? Ojca najłatwiej zranić uderzając w syna. Co stanie się, gdy bandyci odkryją, że Jaroszy ma "słabą stronę"? Odpowiedź już wkrótce…