
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 697. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Kilka godzin po tym, jak Marta wysiada z samolotu, do jej drzwi puka policja.
- Dzień dobry. Starszy sierżant Grzegorz Mateja. Pani Wojciechowska?
- Tak…
- Szukamy pani szwagra, Henryka Wojciechowskiego. Czy zastaliśmy go u pani?
Chwilę później, Marta poznaje "newsa", który o mało nie zwala jej z nóg: Henio jest podejrzany o kradzież! Funkcjonariusz, obojętnym tonem, przekazuje kolejne informacje:
- Właściciel sklepu, w którym pracował pani szwagier, wyliczył straty na 10 000 złotych.
- A mogę się dowiedzieć, na jakiej podstawie oskarżył akurat mojego szwagra?!
- Nie wolno nam ujawniać zeznań świadków, sprawa jest w toku… Mamy doprowadzić pana Wojciechowskiego na komisariat.
- Ale… To jakiś absurd! Nieporozumienie! - Marta jest w szoku. - Znam dobrze mojego szwagra i jestem pewna, że jest niewinny…
- Wszyscy zawsze są niewinni. A pan Wojciechowski od dwóch tygodni nas unika, nie przebywa pod adresem, pod którym jest zameldowany… Jego sąsiadka poinformowała nas, że może być u pani, ale dopiero dziś otworzyła nam pani drzwi…
- Bo dopiero dziś wróciłam z urlopu!
W końcu, policjant zaczyna się niecierpliwić:
- Czy szwagier przebywa u pani, czy nie?!
A odpowiedź na to pytanie daje mu sam Henio. W panice, ucieka do łazienki, barykaduje się i przerażony woła przez drzwi:
- Marta, nie pozwól, żeby mnie zabrali!
Stop! Więcej nie zdradzimy! Czy Henio naprawdę może trafić do więzienia? I - przede wszystkim - czy jest winny kradzieży? Emisja odcinka numer 697. już w najbliższy poniedziałek… Tego wieczoru, emocji nie zabraknie!