TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny

Marta topnieje

. Data publikacji: 2015-09-30

Jako sędzia, Marta umie oceniać złodziei, morderców, mafiosów… Ale nie ludzi, na których jej zależy. Wobec miłości jest bezbronna. A Budzyński wie, jak to wykorzystać.

Zapraszamy na 697. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
 
Gdy Marta wraca z wakacji, Andrzej od razu do niej dzwoni.

- Liczyłem na jakąś pocztówkę, ostatecznie maila, czy chociaż sms-a… A tu nic - głuche milczenie! Pamiętasz, co ci kiedyś napisałem? Królowa lodu… Ale to chyba mało powiedziane!

Budzyński próbuje żartować, ale Wojciechowska nie ma ochoty na słowne "igraszki". Bo wciąż pamięta twarz dziewczyny w szlafroku, którą zastała w jego mieszkaniu.

- Andrzej, przepraszam cię, nie bardzo mogę w tej chwili rozmawiać!

- Czyli ciągle się na mnie gniewasz. Kurczę, no… Wiem, że to głupio wypadło, ale przecież ci tłumaczyłem: z tamtą dziewczyną nic mnie nie łączy…

Kilka zgrabnych kłamstw - i równie zgrabnych komplementów - później. Marta zgadza się w końcu na spotkanie. A Budzyński już wie, że dopiął swego!

- Powiem ci szczerze: nawet się cieszę tego, że się na mnie gniewałaś… Bo skoro wkurzyła cię tamta dziewczyna… To znaczy, że jesteś o mnie trochę zazdrosna!

- Zaraz, zaraz… Zazdrosna? - Wojciechowska od razu robi się czujna. - O co? Mówiłeś, że nic cię z nią nie łączy…

- Bo tak jest! Słowo!

Czy Marta uwierzy w zapewnienia Andrzeja? Na nowo zaufa mu - i zaryzykuje, że adwokat złamie jej serce? Ciekawych zapraszamy przed telewizory już w najbliższy poniedziałek!

Bitwa more
Jan
Paweł