
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 700. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Marzena prosi Ziobera, by pomógł jej w kolejnym dziennikarskim śledztwie. Sama nie czuje się bezpiecznie. A z Alą zebrać materiałów nie może, bo koleżanka leży chora. Detektyw spogląda dziewczynie w oczy... I wierzy w każde jej słowo. Do czasu... Bo kilka godzin później, spotyka Alę nie w aptece, tylko… w pubie. Kwitnącą i w pełni sił.
- Myślałem, że jesteś chora?
- Nie, dlaczego? - w głosie dziennikarki słychać zaskoczenie.
- Marzena powiedziała, że się rozchorowałaś i nie możesz z nią jechać na reportaż.
- Tak? To ciekawe! Bo mnie powiedziała parę dni temu, że rezygnuje ze sprawy…
Od słowa, do słowa - Kuba w końcu zdaje sobie sprawę, że Marzena go oszukała. Wściekły, zwierza się Irkowi:
- Znowu to samo! Cholera, co we mnie jest takiego, że wszystkie kobiety mnie okłamują?! Czy trzeba, czy nie trzeba, w małych sprawach, w dużych…
- No, nie dziwię się, że masz dość - Irek wzrusza ramionami. - Ale Marzenę też trochę rozumiem. Ta Ala to fajna laska. A Marzena długo czekała na swoją szansę, doczekała się… I teraz nie chce, żeby ktoś jej ciebie sprzątnął sprzed nosa.
- Czekała na swoją szansę? Co ty gadasz?! - Ziober jest coraz bardziej zdenerwowany. - No, jak już zacząłeś, to dokończ! Na co Marzena liczyła? Że rozwali mi małżeństwo?! Przecież nie mogła wiedzieć, że Olga wykręci taki numer!
Irek, zmieszany, ucieka wzrokiem w bok.
- Pogadaj z Marzeną. Ja ci niczego więcej nie powiem…
Co będzie dalej? Czy Kuba zrozumie, jak bardzo Marzena nim manipuluje - i to od dawna? A jeśli tak... Czy będzie umiał jej to wybaczyć? Odpowiedź tylko na antenie TVP 2 - już jutro!