
Data publikacji: 2015-09-30- Zawsze myślałam, że najgorszy gust w Grabinie ma Kwaśniakowa… Ale myliłam się! Bo teraz zastępuje ją kuzynka. I to dopiero… niezły gagatek! - Barbara, po powrocie ze sklepu, będzie zła jak osa. - Dekolt prawie do pasa, makijaż, biżuteria… No jak tak można? Taki strój nadaje się na dyskotekę, a nie do sklepu!
Za to Kisiel na "modnisię" narzekać nie będzie… I jego opis będzie zgoła inny.
- Właśnie wracam ze sklepu… Ty wiesz, Lucek, jakie tam teraz cudo pracuje? No cud, miód, malina! Oczy wielkie, błękitne… - staruszek zrobi "wymowny" gest. - A kształty ma… Jak ta, no… Wenus z Milo!
- Nie ma rąk?...
W głosie Mostowiaka będzie słychać ironię… Ale to zapału Kisiela nie ostudzi.
- Oj, ma! I jakie! Ramiona, jak toczone z marmuru! A uśmiech? Wyszedłem ze sklepu i od razu nitroglicerynę pod język włożyłem… Bo serce by nie wytrzymało!
Czy Lucjan, na widok nowej sklepowej, też wpadnie w taki zachwyt? A jeśli tak… Co na to Barbara? Emisja kolejnego odcinka już we wtorek - zobacz koniecznie!