
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 704. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Grażyna czeka na kolejne spotkanie… Ale Mostowiak jej unika. Gdy kochanka dzwoni - z propozycją romantycznego "sam na sam" - Marek szybko znajduje wymówkę:
- Siedzę w Grabinie i nie bardzo mogę się stąd wyrwać… Wiesz, jak to jest! Nazbierało się trochę różnych, domowych zaległości…
Problem w tym, że Marek wcale nie jest na wsi, tylko w Warszawie. I "ukrywa się" w firmie Małgosi. A Grażyna domyśla się, że ukochany ją oszukuje… Zdenerwowana, przyjeżdża do Ogrodów Marzeń:
- Marek, co ty robisz? Okłamujesz nie tylko Hankę, ale mnie też?! Dlaczego? O co w tym wszystkim chodzi?! Kiedyś obiecaliśmy sobie, że my… Że nigdy się nie będziemy okłamywać. Od ciebie zniosę wszystko… Tylko nie kłamstwo!
Mostowiak - przyparty do muru - wyznaje w końcu prawdę:
- Nie daję rady, słyszysz? Nie potrafię prowadzić podwójnego życia… I ja nie chcę tak żyć! Wybacz, ale nie możemy się już spotykać.
Marek spogląda Grażynie prosto w oczy.
- To kiedyś musiało się tak skończyć! Boże… Grażyna, nie rozumiesz? Im dłużej to będzie trwało, tym bardziej skrzywdzimy nie tylko naszych najbliższych, ale i siebie…
Jednak kochanka na zerwanie się nie zgadza. By zatrzymać Marka, jest gotowa na wszystko - nawet na szantaż.
- Jeśli mnie zostawisz… Zabiję się! - w głosie dziewczyny słychać napięcie. - I Marek, ja mówię serio… Zrobię to, słyszysz?!
Co dalej? Czy Mostowiak ugnie się - i zrezygnuje z rozstania? A jeśli nie… Czy Grażyna spełni swoją groźbę? Emisja odcinka numer 704 już jutro - lepiej nie przegapić!