
Kisiel ostrożnie rozgląda się i - na wszelki wypadek - ścisza głos.
- Ile masz odłożonej gotówki?
- Takiej do ruszenia? - Lucjan, zaskoczony, spogląda na przyjaciela. - A będzie może z osiemset złotych… Resztę trzymam na wrzesień. Będzie mi potrzebna…
- To szoruj na górę, bierz, ile tam możesz i idziemy! Jest interes do ubicia… Ja mam 750, to razem…
- 1550. I co chcesz za to kupić? Pozłacany rower?
Mostowiak żartuje… Ale jest zaintrygowany. A Kisiel zaciera z radości ręce.
- Lepiej! Ale o tym potem… Powiedz Basi, że wrócisz na kolację… I pospiesz się, bo jesteśmy umówieni. Na spotkanie… biznesowe!
Taką scenę zobaczymy już dziś - w 704. odcinku "M jak Miłość"! A co będzie dalej?
Kilka godzin później, przyjaciele zamienią się w lokalnych "biznesmenów". Kisiel będzie tryskał radością:
- Lucek, zrobiliśmy interes życia!
Za to Mostowiak, wracając do domu, szybko straci humor.
- Basia mnie zabije, jak się dowie! A twoja Zocha ciebie.
- I właśnie dlatego, Lucek, musimy trzymać gębę na kłódkę! Rozumiesz? To będzie nasz wspólny sekret…
Kisiel spojrzy z napięciem na sąsiada… A Mostowiak ciężko westchnie, ale w końcu się zgodzi.
- W razie czego, jak się wyda, zwalę wszystko na ciebie!
Jaki sekret przyjaciele ukrywać będą przed żonami? W co Lucjan zainwestuje swoje "zaskórniaki" - i jak wyjdzie na tym "interesie życia"? Ciekawych zapraszamy przed telewizory!