
Data publikacji: 2015-09-30Renia, po lekturze "Głosu Gródka" jest naprawdę przestraszona. Lucyna reaguje podobnie:
- I to na Wiśniowej, tuż obok naszej przychodni… Strach będzie wieczorem do domu wracać!
- A co dopiero mieszkać tutaj! - Renia od razu myśli o przyjaciółce. - Boże, biedna Marysia…
- Dlaczego biedna? - Rogowska, słysząc swoje imię, czujnie zagląda do pokoju. - Co się stało?
Lekarka przekazuje jej ostatnie, "kryminalne" newsy:
- Znowu był napad! Włamali się do willi, ukradli, co się dało… A uciekając postrzelili starszą panią, która tam mieszkała!
Maria, zdenerwowana, spogląda na koleżanki. Ona też nie czuje się już w domu bezpiecznie. Tym bardziej, że w przychodni nie ma alarmu. Grażyna uznała, że jest przestarzały, ciągle niepotrzebnie się włącza - i kazała go Staszkowi zdemontować...
To scena, którą zobaczymy już w poniedziałek - w 709. odcinku "M jak Miłość"! Co wydarzy się później? Lekarstwa, recepty, dzięki którym można zdobyć narkotyki - w przychodni "łupów" nie brakuje. Czy Rogowskim naprawdę grozi niebezpieczeństwo? Odpowiedź tylko na antenie TVP 2!