
Data publikacji: 2015-09-30- Fajne są te lekcje z dyrektorem, tak super wszystko tłumaczy… Chciałabym w tym roku podciągnąć się przynajmniej na czwórkę!
Zapraszamy na 709. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Po tym wypadku zupełnie zwariowała! - Mateusz, wskazując na siostrę, znacząco puka się w czoło. - W kółko gada, że chce mieć czwórkę z matmy!
Ula gromi brata wzrokiem, ale jest już za późno. Mostowiakowa czujnie spogląda na wnuka.
- Po jakim wypadku?
Chłopiec, speszony, nie odpowiada. Za to Ula sprytnie odwraca uwagę babci:
- O, tato wrócił ze sklepu!
Barbara o tajemniczym wypadku jednak nie zapomina. Kilka minut później, do tematu wraca. I tym razem, na "przesłuchanie" bierze samą Natalkę.
- Powiedz mi, kochanie… O jakim wypadku mówił Mateusz? Bo nie rozumiem…
- O czyim wypadku? - wnuczka udaje niewiniątko.
- No, właśnie… Wydawało mi się, że o twoim! Coś się stało? Na tym obozie?
- Skąd, babciu… Mateusz tak gada, co mu ślina na język przyniesie!
Zanim pada kolejne pytanie, Natalka szybko ucieka z pokoju. A Barbara, niezadowolona, kręci głową.
- No i masz! Nic mi nie powiedziała. Dalej nic nie wiem…
Co takiego wydarzyło się nad morzem? W jakie kłopoty Natalka wpadła tym razem i dlaczego nie chce o nich opowiedzieć? Emisja odcinka numer 709 już w poniedziałek - lepiej nie przegapić!