
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 711. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Po ciężkich dniach, które spędziła w szpitalu, Sylwia zwierza się Majce:
- Zakochałam się… Wiem, co sobie o mnie pomyślisz, ale to było silniejsze ode mnie! Nie potrafiłam się przed tym obronić… W klinice poznałam młodego lekarza, zakochałam się w nim… I mam wrażenie, że z wzajemnością. I wiesz, to coś zupełnie innego, niż do tej pory… nieoczekiwanego. Spadło na mnie jak grom z jasnego nieba!
Majka jest zaskoczona.
- A… szef?
- No właśnie… - Sylwia, zmieszana, odwraca wzrok. - Janek o niczym nie wie. Nie miałam odwagi mu o tym powiedzieć. A najgorsze jest to, że do mnie dzwonił i prosił o spotkanie. Chce ze mną o czymś ważnym porozmawiać.
- Myślisz, że on…
Majka urywa. Wymownie spogląda na swoją dłoń - z pierścionkiem zaręczynowym. A przyjaciółka jej obawy potwierdza:
- Boję się, że mógł mieć taki sam pomysł, jak Paweł. Kupił pierścionek i tak dalej… Sama wiesz!
Kilka godzin później, Sylwia spotyka się z szefem w kawiarni. Później idą na długi spacer…
- Bardzo dużo o nas ostatnio myślałem i wiesz… Pomyślałem, że jak ludzie są sobie pisani, to… - w głosie Zawadzkiego słychać napięcie. - Cokolwiek się w ich życiu wydarzy, zawsze jakoś na siebie trafią. Prędzej, czy później… Mam rację, czy nie?
- Nie wiem…
Sylwia, spłoszona, woli nie patrzeć szefowi w oczy. Ale mężczyzna tego nie zauważa.
- Chyba wiesz, ile dla mnie znaczysz i… Jak bardzo cię kocham.
Zawadzki sięga do kieszeni marynarki - a w oczach Sylwii, widać panikę. Dziewczyna jest pewna, że zobaczy pudełko od jubilera z pierścionkiem w środku…
Czy Sylwia wyzna w końcu szefowi prawdę? A jeśli tak… jak mężczyzna na to zareaguje? Emisja odcinka numer 711 już w najbliższy poniedziałek - zobacz koniecznie!