
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 713. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Dlaczego nie powiedziałeś mi, że jesteś chory?!
Marta posyła Budzyńskiemu ciepły uśmiech. A gospodarz z trudem ukrywa panikę. Bo za ścianą - w sypialni - czeka na niego kochanka.
- To zwykła grypa… Zresztą, już się lepiej czuję!
Andrzej, desperacko, szuka wyjścia z niezręcznej sytuacji. Tak, by Martę zatrzymać przed sypialnią… A Jowitę - w środku.
- Nic ci nie mówiłem, bo nie chciałem, żebyś przyjeżdżała, oglądała mnie w takim stanie…
- No wiesz?! A gdybym to ja leżała chora? Blada, rozczochrana, bez makijażu… Też nie chciałbyś mnie oglądać "w takim stanie"?
Tym razem, w głosie Wojciechowskiej słychać rozczarowanie… Ale Budzyński sprytnie jej uwagę odwraca. Prosi, by w pobliskiej aptece kupiła kilka leków. A gdy Marta znika, na scenę wkracza Jowita.
- Miałeś z nią skończyć! - w głosie dziewczyny słychać wściekłość.
- Muszę ją do tego przygotować… Nie mogę tak… prosto z mostu!
Budzyński robi wszystko, by kochankę udobruchać. Wie, że - lada chwila - Wojciechowska znów stanie w drzwiach…
- Muszę jakoś delikatnie… Ona nie ma dwudziestu lat, tak jak ty! To jest dojrzała kobieta, zaangażowała się w ten związek!
Jaki będzie finał? Czy Marta wróci wcześniej - i odkryje, że Andrzej ją zdradza? Odpowiedź już w najbliższy poniedziałek, zobacz koniecznie!