
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 716. odcinek "M jak Miłość", a w nim...
Jerzyk w końcu przełamuje się - i opowiada Hance o swoich problemach.
- Mam nóż na gardle. Jestem oskarżony o kradzież w magazynie, w którym pracowałem. Ktoś mnie wrobił i teraz grozi mi wyrok do pięciu lat… I co, nadal chce mi pani pomóc?
Chłopak wie, że sam sobie nie poradzi. Ale nie wierzy, że Mostowiakowa się od niego nie odwróci… Jednak Hanka go zaskakuje. Z ciepłym uśmiechem, spogląda Jerzykowi prosto w oczy:
- Tak. I uważam, że w tej sytuacji trzeba się rozejrzeć za jakimś dobrym adwokatem. Może porozmawiam z Martą, moja szwagierka jest sędzią…
- Dzięki, ale ten mecenas od testamentu już polecił mi niezłą papugę. Ale z moim szczęściem… I tak wyląduję w pace!
Jerzyk wzrusza ramionami - udaje, że myśl o więzieniu nie robi na nim wrażenia. Ale tak naprawdę, od kilku miesięcy żyje w ciągłym stresie. Samotny - i przerażony…
Czy Jaroszy junior naprawdę jest niewinny - tak, jak powiedział Hance? A jeśli tak… Czy sąd może skazać chłopaka na więzienie? Odpowiedź już wkrótce…