
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 718. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
U Zduńskich, Krzyś odkrywa swoje nowe powołanie. I zostaje… nianią! Przy nim, mała Lenka nie płacze, nie grymasi, tylko zamyka oczy - i słodko śpi. Ziober junior jest z tego dumny jak paw! I z nadzieją w głosie, rzuca:
- Fajnie by było, jakbym mógł tu mieszkać z tobą, tato. Może wujek i ciocia się zgodzą, co? Widzisz, jestem, pożyteczny… Mogę się opiekować Lenką!
- To… poważny argument! - Kuba z trudem ukrywa rozbawienie. - Pytanie tylko, co na to twoja mama? Byłoby jej przykro, że nie chcesz do niej wrócić...
- Ale Roberto by się ucieszył - syn szybko wchodzi Kubie w słowo. - On i tak mnie nie lubi, krzyczy na mnie...
- Co?! - Kuba od razu czujnie się prostuje.
- No… tak. Czasem. A ostatnio chciał mi wlać! Jak upuściłem pilota - w głosie chłopca słychać smutek. - Mama mnie wtedy broniła, to krzyczał też na mamę...
Na kolejne przykłady Ziober już nie czeka. Wściekły, chwyta za telefon. Jest pewien, że kochanek Olgi znęca się i nad nią, i nad Krzysiem. Żona, słysząc o co chodzi, reaguje ostro:
- Zwariowałeś?! Roberto nigdy nie uderzył Krzysia! Ani nie podniósł na nas głosu! Nigdy!
Ale Kuba jej nie wierzy. Jako policjant, zbyt często widział podobne historie…
- Chcesz powiedzieć, że chłopak kłamie?!
Stop! Więcej nie zdradzimy. Czy Krzyś naprawdę jest w domu bity? A jeśli tak… Czy ojciec zdoła go obronić? Odpowiedź już wkrótce…