
Data publikacji: 2015-09-30 - Jak Jacek? Jak on się czuje? - Rogowska
Święty Walenty patronuje nie tylko zakochanym. Jest też patronem...?spogląda z napięciem na męża. - Co mówią
lekarze?
- Sytuacja się powoli stabilizuje… Trochę się obawiałem powikłań, ale Jacek ma naprawdę silny organizm. Wydaje się, że kryzys minął. I teraz z każdym dniem będzie tylko lepiej!
- No widzisz, a nie mówiłam?! - Maria posyła Dorocie radosny uśmiech.
- Chłopak miał dużo szczęścia…
W głosie Rogowskiego słychać troskę. On też, wciąż na nowo, przeżywa dramat, który wydarzył się w przychodni.
- Tak niewiele brakowało do dużych naczyń… Jeszcze mniej do śledziony. Gdyby ostrze trafiło dosłownie parę centymetrów w lewo, to…
Artur urywa. Widzi, jak bardzo Dorota jest załamana. I czuje, że każde, kolejne słowo może doprowadzić ją do łez…
To scena, którą zobaczymy już w
poniedziałek - w odcinku numer 723. Co wydarzy się później? Dorota, po chwili odpoczynku, zejdzie w końcu do przychodni. A tam - będzie na nią czekać niemiła niespodzianka - w
drzwiach stanie Lucyna.
- Byłam w szpitalu… Dowiedzieć się, co z doktorem, jak się czuje.
Pielęgniarka spojrzy z napięciem na koleżankę. Na kobietę, której narzeczony o mało przez nią nie zginął.
- I co ja mam powiedzieć? Że przepraszam? Że z całego serca przepraszam za mojego zięcia? Boże, dałabym, sobie rękę uciąć, żeby
Jakimi kwiatami udekorował sypialnię Lucjan na pięćdziesiątą rocznicę ślubu?tego wszystkiego nie było! Ale stało
się i się nie odstanie… Przepraszam! Tak strasznie panią przepraszam! Panią i pana doktora…
Lucyna będzie bliska łez. Za to Dorota - blada jak
ściana. Jak Stadnicka zareaguje na słowa pielęgniarki? Czy będzie umiała jej wybaczyć? Ciekawych zapraszamy przed telewizory…