
Data publikacji: 2015-09-30"Pawełkowi - jedynej miłości mojego życia, zawsze, na zawsze - Twoja Madzia"
Chojnacka czyta - i zamiera. Z niechęcią, spogląda na fotografię. Wie, że narzeczony przechowywał ją jak cenny skarb. I gdy się do niego wprowadziła, wcale zdjęcia nie wyrzucił.
Zapraszamy na 724. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Majka - "uziemiona" przez skręconą kostkę - z zazdrości niemal szaleje. Ortopeda każe jej leżeć w domu. Ale dziewczyna nie słucha i na ślub Zduńskich jest gotowa pobiec o kulach, na wózku inwalidzkim, albo choćby i na jednej nodze! Jej matka jest w szoku:
- Ty chyba nie mówisz poważnie… Sama słyszałaś, co powiedział lekarz: masz bezwzględny nakaz leżenia! Inaczej grozi ci gips! Dlaczego tak się upierasz? Przecież jeszcze niejedna taka impreza cię czeka… A Kinga i Piotrek na pewno zrozumieją!
Ale dla Majki liczy się tylko jedno…
- Tam będzie Magda! Mają być z Pawłem świadkami i rodzicami chrzestnymi Lenki! I ja… - głos Chojnackiej łamie się. - Nie chcę, żeby Paweł był tam beze mnie!
Tymczasem, Pawła zachowanie narzeczonej coraz bardziej drażni. Zirytowany, zwierza się bratu:
- Jest zazdrosna… Piekielnie zazdrosna o Madzię! I ja tego kompletnie nie rozumiem! Gdybym jeszcze… Nie wiem, jakoś dał jej odczuć, że coś jest nie tak, że wciąż coś do Magdy czuję… Ale jest dokładnie na odwrót! Kocham Majkę, w kółko jej to powtarzam, chcę się z nią ożenić… Więc o co chodzi?! Skąd ta obsesja na punkcie Madzi?!
Jak długo jeszcze Zduński będzie znosił wymówki i sceny zazdrości? Czy uczucia Majki - jej strach przed zdradą i porzuceniem - naprawdę zniszczą ich związek? Emisja odcinka numer 724 już w jutro - lepiej nie przegapić!