
Data publikacji: 2015-09-30Paweł wciąż jest z Madzią w Łodzi. A Majka, samotna, w Warszawie… Matka widzi, jak bardzo dziewczyna jest tym załamana. I stara się przemówić jej do rozsądku.
- Posłuchaj, córeczko - w głosie Chojnackiej słychać troskę. - Nawet w najlepszym związku czasem zdarza się kryzys, to normalne! Gorzej, jeśli zwykłe nieporozumienie zaczyna urastać do rangi wielkiego problemu… Martwię się o ciebie. Bo chyba się trochę pogubiłaś. A w gruncie rzeczy, tylko jedno się liczy: to, że ty i Paweł się kochacie. I tylko to jest ważne!
Ale Majka nie słucha. Każda myśl o Madzi jest dla niej jak drzazga - wbita prosto w serce. A zachowanie Pawła coraz bardziej ją irytuje. W końcu, zwierza się Sylwii:
- Po prostu nie mogę zaakceptować tego, że ma taki silny, emocjonalny kontakt z byłą dziewczyną! Z kobietą, którą kiedyś bardzo kochał… I uważam, że takie… oddanie powinno być zarezerwowane tylko dla najbliższej osoby!
- Czyli co? Teraz ruch jest po stronie Pawła, tak? - przyjaciółka zerka niepewnie na Majkę. - I albo przyjmie to do wiadomości i zmieni swoje relacje z Madzią, albo… wasz związek się rozpadnie?
Tymczasem, Paweł cały czas otacza Madzię opieką. Cierpliwie słucha, pociesza… Towarzyszy dziewczynie na każdym kroku. A to przykuwa uwagę jej ojca.
- Słyszałem, że niedługo się żenisz? - Marszałek obrzuca Zduńskiego badawczym spojrzeniem.
- Tak, to prawda.
- A z moją córką… tylko się przyjaźnisz? I jesteś tego absolutnie pewien?
Paweł, zmęczony kolejnymi tłumaczeniami, wzrusza ramionami.
- Tak, proszę pana. Madzia zawsze była i będzie moją przyjaciółką. Ale łączy nas tylko przyjaźń.
- Może i tak. Ale wiesz, że z przyjaźnią damsko-męską jest jak z Yeti? Wszyscy o niej słyszeli, ale nikt jej nie widział…
Czy Paweł, mówiąc o swoich uczuciach, jest do końca szczery? Niczego nie ukrywa - ani przed Majką, ani przed Madzią? Ciekawych zapraszamy przed telewizory…