
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 729. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Przyjechałam, żeby złożyć ci kondolencje. Jest mi naprawdę bardzo przykro. Współczuję ci…
Filarska nieśmiało spogląda na Marszałka. Ale mężczyzna ją odtrąca.
- Wybacz, Krysiu, ale ja nie chcę twojego współczucia! Ani litości. Wszystko, tylko nie to! Tego już nie zniosę…
- Spodziewałam się, że tak zareagujesz. A mimo to przyjechałam - w głosie Krystyny słychać żal. - Ale skoro uważasz, że jestem tu z litości, to rzeczywiście, chyba nie mamy o czym rozmawiać…
- A o czym tu rozmawiać? Przecież już dokonałaś wyboru, zresztą dość oczywistego! Z jednej strony kapitan żeglugi wielkiej, zamożny, przystojny, światowiec… Z drugiej: nieudacznik po zawale. W tym porównaniu wypadam tak żałośnie, że sam bym się nad sobą litował!
Marszałek nawet nie próbuje ukryć zazdrości… A Filarska wybucha.
- Ty uparty, stary ośle! Nigdy nie pozwoliłeś mi się nawet wytłumaczyć! To, że Julek żyje, było dla mnie szokiem… Spotkałam się z nim parę razy i to wszystko! Chyba miałam do tego prawo?! Po prostu potrzebowałam trochę czasu, żeby to wszystko przemyśleć… I dokonałam zupełnie innego wyboru, niż ty próbujesz mi wmówić!
Krystyna urywa. Patrzy z napięciem na ukochanego…
Stop! Więcej nie zdradzimy. Jak Marszałek zareaguje na to wyznanie? Czy rodziców Madzi i Kingi znów połączy miłość? Odpowiedź już w poniedziałek - zobacz koniecznie!