
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 743. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
- Chciałbym, żebyś na jakiś czas przeniosła się z dziećmi do Grabiny, do rodziców. Chodakowski spogląda żonie prosto w oczy. Jest poważny. - Tylko tak będę w stanie pracować. Gdy wy będziecie pod dobrą opieką… Teraz i tak nie ma mnie całymi dniami w domu. Nie wiem, być może będę musiał wyjechać. I nie chcę jeszcze do tego wszystkiego martwić się o was…
- Ale, o czym ty właściwie mówisz? - Małgosia jest zaskoczona. - Czy… nam tu coś grozi?
- Nie! I pewnie jestem przewrażliwiony, ale w takich sprawach wolę dmuchać na zimne… Wierz mi, to tylko profilaktyka!
W końcu, Chodakowska zgadza się na przymusowe "ferie" na wsi. A w Grabinie odkrywa, że… Tomek jednak coś przed nią ukrywa - opatrunek. Małgosia przerażona, spogląda na ranę na ramieniu męża.
- Jak to się stało?! Kto ci to zrobił, kiedy?!
- Małgosiu, umawialiśmy się, że nie będziemy rozmawiać o mojej pracy…
Chodakowski szybko chowa opatrunek pod koszulą. I zanim żona zdąży zaprotestować, rzuca:
- Nic takiego się nie stało! To tylko niegroźne draśnięcie nożem. Zdarza się, mały wypadek przy pracy.
Małgosia jest w szoku.
- Co ty wygadujesz, Tomek?!
- Kochanie, posłuchaj, ja naprawdę umiem się o siebie zatroszczyć! A wiesz, dlaczego? Bo moje życie jest bardzo cenne. Bo jesteś w nim ty i dzieci. I niech tylko ktoś mi wejdzie w drogę… Zetrę na proch!
Chodakowski posyła żonie ciepły uśmiech. Robi wszystko, by ją uspokoić… Ale czy mówi prawdę? Czy rodzina policjanta naprawdę jest bezpieczna? Emisja odcinka numer 743. już w najbliższy poniedziałek - zobacz koniecznie!