
Data publikacji: 2015-09-30- Jedno mnie martwi. Praktycznie nie będziemy nic wiedzieli o ludziach, którzy się do nas zgłoszą. Nic, oprócz tego, co sami o sobie napiszą. A to trochę ryzykowne. - Nagle może się okazać, że jakaś miła, ładna blondynka jest naprawdę wąsatym, podstarzałym facetem…
Kuba od razu widzi, w czym tkwi problem. I znajduje rozwiązanie.
- Jak się swego czasu rejestrowałem na paru randkowych portalach, to musiałem razem z opłaconym abonamentem przesłać im kserokopię dowodu osobistego. Tak się zabezpieczali, żeby nikt nie wywinął im żadnego głupiego numeru.
Mirka, zaskoczona, spogląda na detektywa.
- Kurczę, Kuba… Nie miałam pojęcia, że korzystałeś z portali randkowych!
- E tam… Stare dzieje.
- Stare, nie stare - nieważne! No i jak wrażenia? - przyjaciółka od razu zaczyna "przesłuchanie". - Opowiadaj! Pytam z czysto zawodowej ciekawości…
Godzinę później, gdy Mirka wychodzi w końcu z Deszczowej, Ziober jest blady jak ściana. I żali się Alutce:
- Po co jej ten portal randkowy?! Zrobiłaby karierę w policji jako główny śledczy! Mam nauczkę: następnym razem, zanim przy niej coś palnę, ugryzę się porządnie w język!
To scena, którą zobaczymy już we wtorek, w 744. odcinku "M jak Miłość"! Co Kuba wyzna Mirce - i jak piękna bizneswoman to wykorzysta? Ciekawych zapraszamy przed telewizory!